Więc wysłałem mu wiadomość: „Wyślij zdjęcie obozu! Dzieciaki chcą zobaczyć, gdzie jesteś 😊 ” .
Jego odpowiedź nadeszła minutę później: „Nie mam zasięgu, gdzie jestem. Właśnie rozbiłem namiot. Wszystko jest w porządku”.
Przeszedł mnie zimny dreszcz.
Coś zabrzmiało nie tak. Instynktownie otworzyłem aplikację Znajdź mój iPhone. Kiedyś udostępnił mi swoją lokalizację i nigdy jej nie usunąłem.
Pojawiła się niebieska kropka.
Nie był w lesie…
