Znasz to uczucie, gdy czujesz zapach czegoś pysznego pieczonego w piekarniku i od razu zalewasz umysł serdecznymi wspomnieniami? To właśnie ten rodzaj nostalgicznego ukojenia odczuwam za każdym razem, gdy piekę mój ulubiony przepis na tort karmelowo-żółwiowy.

Pochodzę z rodziny, która uwielbia desery, zwłaszcza te z czekoladą, karmelem lub orzechami. Ten konkretny przysmak był cenionym elementem każdego świątecznego spotkania, urodzin, czegokolwiek. Moja mama spędzała godziny, pieczołowicie go przygotowując, pozwalając, by bogaty aromat rozpływającej się czekolady i maślanego karmelu wypełnił cały dom.
