Nie planowałam sprzątać tego dnia. Składałam pranie, gdy zawibrował telefon: „Już idziemy!”. Ogarnęła mnie panika.
Nie zaglądałem do łazienki od kilku dni, a teraz od razu uderzył mnie uporczywy zapach wilgoci i mydła.
Pod zlewem nic nie było: żadnych chusteczek, detergentu, nawet na wpół zużytej gąbki. Wtedy zobaczyłem lekko zużyty ręcznik do suszarki przyklejony do koszulki w stercie prania. W desperacji podniosłem go.
Na początku czyszczenie muszli klozetowej tym materiałem wydawało mi się dziwne. Ale kurz natychmiast zniknął, a jego miejsce zajął świeży, subtelny zapach. Zachęcona, kontynuowałam czyszczenie pokrywy, deski sedesowej i dna toalety, składając prześcieradło, aby dotrzeć do zakamarków, w których zazwyczaj gromadzi się brud.
Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, zadziałało: nie było śladów, żadnych pozostałości.
Przetarłam nawet klamkę, włącznik światła i listwy przypodłogowe. Chusteczka dobrze się trzymała i pozostawiła lekki, przyjemny zapach w całej łazience.
ciąg dalszy na następnej stronie
Aby poznać dokładny sposób przygotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk (>). Nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ przepisem ze znajomymi na Facebooku.
