W LIBOURNE DOSZEDŁ DO STRASZLIWEGO WYPADKU.
Czwórka młodych ludzi rzeczywiście zginęła w tragicznym wypadku drogowym. Tragedia, w której ich samochód uderzył w drzewo z dużą prędkością. Jest na stronie
Libourne, że doszło do tragicznego wydarzenia, w którym życie straciło czworo młodych ludzi.
„Miasto Libourne budzi się dziś rano z siniakami” – ogłosił burmistrz Libourne. Według „Le Parisien” troje młodych dorosłych w wieku od 19 do 20 lat zmarło na miejscu, a czwarta nieletnia ofiara zmarła wkrótce po przybyciu do szpitala.
Jeśli chodzi o dokładne okoliczności wypadku, obecnie wiemy, że wydarzył się on około godziny 2:30 w nocy z soboty 2 czerwca na niedzielę 3 czerwca 2024 roku. Pojazd, którym podróżowały cztery osoby, poruszał się drogą powiatową w pobliżu Libourne, miasta w regionie Żyronda, około 40 km od Bordeaux. Samochód, jadąc z dużą prędkością, uderzył w drzewo, pozbawiając czwórkę nastolatków szans na przeżycie.
GOTOWI DO PRACY NA MIEJSCU WYPADKU, ALE ZA PÓŹNO
Według France Bleu, skala szoku była niespotykana. Trzy główne ofiary zginęły natychmiast. Kiedy przybyła pomoc, dwie osoby, w wieku 17 i 18 lat, wciąż żyły, choć znajdowały się w stanie absolutnego zagrożenia. Nieletni zmarł ostatecznie w wyniku odniesionych obrażeń kilka godzin po przybyciu do szpitala. Według informacji Le Parisien, rokowania dotyczące piątej ofiary zagrażające życiu nie są już zagrożone. Pozostaje teraz pytanie, w jakim jest stanie fizycznym i psychicznym.
BURMISTRZ
LIBOURNE REAGUJE Z EMOCJAMI
Loïs Raschel, prokurator, powróciła do tej tragedii, aby rzucić światło na to, co naprawdę się wydarzyło: „Trwa dochodzenie w celu ustalenia dokładnych okoliczności wypadku”. Philippe Buisson, burmistrz Libourne, również odniósł się do wypadku: „Niestety, okoliczności są znacznie bardziej złożone niż zwykły wypadek drogowy”. Zanim zakończył w komunikacie prasowym na stronie miasta na Facebooku: „Teraz żandarmeria musi wyjaśnić okoliczności tego wypadku, a następnie prokurator musi przekazać elementy, które uzna za niezbędne, ponieważ okoliczności tej tragedii są obecnie niejasne”.
