Dlaczego widzimy twarze na drzewie?
Odpowiedź tkwi w uniwersalnym zjawisku: pareidolii . Nasz mózg jest szczególnie dobrze wyszkolony w rozpoznawaniu twarzy. Od dzieciństwa uczy się rozpoznawać znajome wyrazy twarzy, czasami nawet tam, gdzie ich nie ma. To właśnie sprawia, że dostrzegamy uśmiech w światłach samochodów, ludzki profil w chmurze czy spojrzenie na starą fasadę.
W obliczu Drzewa Przejawień umysł działa jak badacz: skanuje obraz i łączy kształty, nadając im znaczenie. Niektóre mózgi od razu trafiają w sedno, innym zajmuje to więcej czasu. Ale kiedy już twarze zostaną odnalezione, nie sposób ich odzobaczyć: pozostają wyryte w naszej percepcji, jakby były oczywiste.
Kiedy iluzja mówi o naszym codziennym życiu

Za swoim figlarnym wyglądem ta iluzja skrywa kluczową ideę: nigdy nie postrzegamy surowej rzeczywistości, lecz jej wersję przefiltrowaną przez nasz mózg. Nasze przeszłe doświadczenia, oczekiwania, a nawet nastrój wpływają na to, co widzimy.
Jesteś w pośpiechu i zmęczony? Twój umysł skupi się na tym, co najważniejsze, pozwalając dyskretnym szczegółom umknąć Twojej uwadze. Jesteś zrelaksowany i uważny? Wtedy kwiatek zapomniany na rogu chodnika lub ulotny uśmiech w tłumie mogą nagle przykuć Twoją uwagę.
