Wyniki były następujące: „Prawdopodobieństwo ojcostwa — 99,99%”. Andriej odetchnął z ulgą, a Tamara Pietrowna po raz pierwszy pozostała lodowata i milczała.
—Mamo, jesteś teraz szczęśliwa? — zapytał ją Andriej.
Wzruszyła ramionami, wyglądając na zawstydzoną.
— No dobrze, myliłem się. Ale mimo wszystko…
Już go nie słuchałem. Już podjąłem decyzję.
—Dokąd idziesz? — zapytał mnie zdziwiony Andriej.
