Teściowa namawiała mnie, żebym zgodziła się na test DNA dla naszego syna, twierdząc, że jego blond włosy świadczą o tym, że nie jest podobny do ojca. Początkowo myślałam, że mąż mi całkowicie ufa, ale jego matka tak nalegała, że w końcu uległam…
Przepraszam, ale moja mama… nie odpuści. A co, jeśli ma rację? Czy mógłbyś zrobić ten test, żebyśmy mogli mieć to już za sobą?
Te słowa mocno mnie poruszyły. Wiedziałam, że nasze dziecko jest jego i że go nie zdradziłam, ale to naleganie bardzo mnie zraniło…
