Dzień, w którym zwykły przedmiot stał się czymś niezwykłym
Mój czteroletni syn zniknął w zatłoczonym centrum handlowym. Policja szukała wszędzie, ale nigdzie go nie było. Dwie pełne cierpienia godziny później pojawiła się kobieta trzymająca go na rękach. Rozpłakałam się. Uśmiechnęła się delikatnie, wcisnęła mi spinkę do włosów w dłoń i wyszeptała: „Kiedyś ci się to przyda”. Schowałem to, nie myśląc o … Read more