Demencja stanowi jedno z najpilniejszych wyzwań dla zdrowia publicznego, postępującą chorobę, która niszczy zarówno jednostki, jak i rodziny. Chociaż wiek i genetyka są znanymi czynnikami ryzyka, coraz więcej dowodów wskazuje na bardziej zaskakujący i możliwy do uniknięcia czynnik: leki w naszych apteczkach.
Dla wielu osób, zwłaszcza starszych zmagających się z wieloma schorzeniami, leki przepisywane w celu ochrony zdrowia fizycznego mogą po cichu osłabiać ich funkcje poznawcze. Problemem często nie jest pojedynczy „zły” lek, ale kumulacja działania wielu leków – praktyka znana jako polipragmazja. Zrozumienie, które klasy leków niosą ze sobą największe ryzyko, to pierwszy niezbędny krok w ochronie długoterminowego zdrowia mózgu.
Rosnące niebezpieczeństwo polipragmazji
Największe ryzyko często wynika nie z jednego leku, ale z jednoczesnego przyjmowania kilku – zazwyczaj definiowanych jako pięć lub więcej leków . Ten „kryzys polipragmazji” jest powszechny w opiece nad osobami starszymi i tworzy prawdziwą burzę powikłań:
- Interakcje leków: Leki mogą wchodzić ze sobą w złożone interakcje, które nasilają działania niepożądane, takie jak dezorientacja, utrata pamięci i majaczenie.
- Kaskada przepisywania leków: Dzieje się tak, gdy przepisuje się nowy lek w celu leczenia skutków ubocznych istniejącego leku, zamiast ponownie ocenić pierwotny przepis. Prowadzi to do gwałtownego wzrostu liczby leków i wykładniczego wzrostu ryzyka.
- Rozdrobniona opieka zdrowotna: Gdy wielu specjalistów przepisuje leki bez centralnego nadzoru, skumulowane obciążenie i ryzyko interakcji mogą łatwo pozostać niezauważone.
Konsekwencje są poważne. Niepożądane reakcje na leki są główną przyczyną hospitalizacji, a wywoływane przez nie objawy poznawcze są często mylone z nieodwracalną demencją.
Klasy leków wysokiego ryzyka
Aby kontynuować czytanie, kliknij przycisk ( DALEJ 》 ) poniżej!
