Historia 3:

Historia 4:

Pewnego dnia miałem ciężki dzień, więc postanowiłem usiąść w parku, żeby się ochłodzić. Podszedł do mnie mężczyzna, który wyglądał na 60-latka i zaczął rozmowę. Podczas naszej rozmowy pisał coś na kartce papieru.
Nie przywiązywałam do tego większej wagi, ale zanim wyszedł, wręczył mi kartkę. Napisał: „Miło mi się z tobą rozmawiało. Przypominasz mi mojego syna, który był kochany, tak jak ty. Chciałam tylko powiedzieć, żebyś nigdy się nie poddawał, nawet jeśli życie będzie trudne, bo trzymam za ciebie kciuki”.
To mnie natychmiast wzruszyło. Od tamtego dnia daję z siebie wszystko w życiu dzięki niemu.
Historia 5:
Pewnego razu, gdy przygotowywałem się do nowej pracy jako kierowca ciężarówki, trener zauważył, że w porze lunchu siedziałem z boku, podczas gdy wszyscy inni jedli. Tego popołudnia postawił mi lunch, kiedy nie wiedziałem, skąd wziąć kolejny posiłek. Do dziś jestem wdzięczny za ten gest.
Historia 6:

Historia 7:
Kiedy byłam w ciąży z córką, moja była żona i ja szukaliśmy nowego mieszkania. Znaleźliśmy prywatne mieszkanie do wynajęcia i kiedy właścicielka oprowadzała nas po okolicy, zapytała, czy wiem, co się u mnie urodzi. Powiedziałam jej, że urodzi nam się dziewczynka.
Kiedy się wprowadziliśmy, pokój dziecięcy był pomalowany na różowo i dodano do niego piękne różowe, zaciemniające zasłony.
W dniu, w którym się wyprowadziliśmy, przyszła mi nawet pomóc w pakowaniu i sprzątaniu. Po prostu wspaniała osoba, która okazała mi mnóstwo życzliwości.
Historia 8:

Byłem w restauracji i jeden z dwóch klientów (nie widziałem drugiego). Rozmawiałem przez telefon z kolegą o czymś osobistym, co mnie bardzo zdenerwowało. Poszedłem zapłacić, a kelnerka powiedziała, że jeden z klientów pokrył koszty mojego posiłku. Rozpłakałem się.
Historia 9:

Historia 10:
Kilka lat temu, w dniu moich urodzin, z rodzeństwem zorganizowaliśmy dla taty 70. urodziny. Moje urodziny są w lipcu, a jego w lutym. Daliśmy mu się nabrać, że to przyjęcie-niespodzianka dla mnie, i był w szoku, kiedy wszedł i zdał sobie sprawę, że to jego przyjęcie. Połowa zabawy polegała na tym, że obserwowaliśmy, jak omal nie zepsuł niespodzianki jakieś pół tuzina razy.
Przewińmy do wczoraj: dostałam paczkę z superprzytulną bluzą i liścikiem od taty, że to prezent urodzinowy dla mnie z okazji jego urodzin. W liście napisał: „Nie mógłbym sobie wyobrazić lepszej osoby, z którą chciałbym zamienić się urodzinami”. Nie będę kłamać, to właśnie ten liścik był prawdziwym prezentem.
Historia 11:
Podczas natłoku zajęć w mojej poprzedniej pracy, pracowałam na dwie zmiany i nie mogłam nic zjeść, bo było tak tłoczno. Klientka, widząc, że wyglądam na sfrustrowaną, postawiła mi zupę i kawę, choć tak naprawdę byłam po prostu strasznie głodna.
Byłam bardzo wdzięczna za tę miskę zupy… niewiele potrzeba, żeby być miłym dla innych.
Historia 12:

Historia 13:
Miałam 18 lat i po raz pierwszy mieszkałam z dala od domu (z Wielkiej Brytanii, przeprowadziłam się do Kanady). Nie było mnie na wiele stać, więc przeszłam trzy kilometry przez śnieg, żeby kupić pościel w sklepie z przecenami i miałam fatalny dzień. Kobieta przede mną w kolejce do kasy wpłaciła 50 dolarów na kartę rabatową, wręczyła mi ją i odeszła, zanim zdążyłam zareagować.
W środku ciężkiego dnia to naprawdę zrobiło różnicę. Zdecydowanie najbardziej pamiętny akt życzliwości, jakiego kiedykolwiek doświadczyłam.
Historia 14:

W pierwszym tygodniu mojego pobytu w Japonii poszedłem na pocztę, żeby odebrać kartę bankomatową, ale musiałem iść do głównego urzędu pocztowego oddalonego o jakieś półtora kilometra. Tyle rozumiałem, ale nic więcej, i na pewno nie miałem pojęcia, gdzie on jest.
Drobny dżentelmen w stroju farmera poklepał mnie po ramieniu i gestem zaprosił, żebym za nim poszedł. Zabrał mnie do swojej miniciężarówki, a następnie zawiózł na pocztę główną. Podziękowałem mu najdelikatniej, jak potrafiłem, w moim bardzo podstawowym japońskim i wszedłem do środka.
Kiedy wróciłem na zewnątrz, czekał na mnie (!) i odwiózł mnie z powrotem do pierwotnej poczty. W drodze powrotnej powiedział do mnie w sumie dwa słowa: „Nauczycielu?”, a kiedy odpowiedziałem, że tak, „Dobrze”.
